3 grudnia gościem zebrania z rodzicami była adwokat Joanna Raniszewska. W czasie prelekcji przedstawiła prawne aspekty dotyczące przeciwdziałania przemocy rówieśniczej, zwłaszcza w świecie wirtualnym. Pani adwokat podkreśliła, że sam hejt nie jest przestępstwem, jednak mieści w definicjach innych przestępstw – zniewagi, zniesławienia i nękania, ponieważ ma on często charakter uporczywy. Za publiczną działalność dziecka, np. komentowanie w Internecie, odpowiedzialność ponoszą rodzice. Kwestie zastosowania środków wychowawczych w sprawach osób nieletnich reguluje ustawa, która określa także, czym jest demoralizacja. Pani Joanna Raniszewska przestrzegała rodziców przed niekontrolowanym udostępnianiem dzieciom i młodzieży urządzeń elektronicznych. Poprzez media społecznościowe nawet najmłodsi mają dostęp do niebezpiecznych i brutalnych treści, które realnie zagrażają zdrowiu psychicznemu, zwłaszcza osobom poniżej 16. roku życia. Platformy internetowe nastawione są tylko na zyski i w dowolny sposób dostarczają treści, a dziecko nie potrafi zweryfikować ich prawdziwości. Młodzi użytkownicy skupiają się na „lajkach”, a niewielka ich liczba prowadzi do obniżenia samooceny, w dalszej perspektywie do depresji i prób samobójczych. Joanna Raniszewska wyraźnie zaznaczyła, że media społecznościowe odpowiadają za pogorszenie stanu psychicznego młodego pokolenia. Uzależniają i utrwalają fałszywy obraz rzeczywistości.
Podczas spotkania głos zabrała także pedagog Jolanta Franczak, która zaoferowała pomoc ze strony szkoły w zakładaniu blokad rodzicielskich. Szkoła natomiast nie ma narzędzi prawnych do kontrolowania telefonów. Zgodnie ze statutem uczniowie nie mogą korzystać podczas lekcji i przerw z takich urządzeń. Robią to zatem w swoim prywatnym czasie. Sprawy dotyczące niebezpiecznych zachowań w Internecie rodzice powinni zgłaszać policji.
Monika Antosz-Grodzicka
fot. Jolanta Franczak
